Jak mój klient zarobił ponad 251 tys. złotych w 3 mies., bez budowania marki i robienia webinarów na kursie za 47 zł?

Dowiedz się więcej o McDonald's Method, która generuje mu 83k+/m bez postowania w mediach społecznościowych ani budowania listy adresowej

Napisane przez Adrian Kołodziej (Przedsiębiorca & Inwestor)

Poleciłem kursantowi, aby zaczął sprzedawać kurs za 47 zł za pomocą McDonald's Method. 

Efekt?

Wygenerował 322 606 zł przychodu w 3 miesiące.
Wydał na reklamę zaledwie 71 000 zł i zarobił 251 606 zł na czysto.
Od tego momentu utrzymuje się tylko ze sprzedaży kursów i szkoleń.

Wytłumaczę Ci tutaj od A do Z jak działa McDonald's Method, ale zanim to zrobię, muszę pokazać Ci dowody na to, że to, co mówię jest prawdą.

Moja rodzina

Mój dom

Jeden z 3 samochodów

*Wolałabym nie udostępniać tych zdjęć (nawet nie mam prywatnego konta na Instagramie), ale czuję, że są potrzebne jako dowód, że mam coś, co sprawdziło się u mnie i moich klientów. Coś, co pozwala mi robić to, co chcę i co lubię.

Zbyt piękne, aby było prawdziwe? Też tak uważam.

Zanim przejdziesz dalej pokażę coś Ci pokażę...

Podsumowanie:

Przychód: 447,517.92 zł
Średnia wartość zamówienia na klienta: 93.62 zł
Plus, pozyskałem: 4.7 tysiąca NOWYCH KLIENTÓW.

A takich kampanii zrobiłem mnóstwo...

A to, co widziałeś powyżej to tylko i wyłącznie na tanim kursie za 47 zł, nie liczę moich innych źródeł dochodu.

Nie zamierzam Ci obiecywać gruszek na wierzbie.

Dlatego, żebyś mógł mi zaufać na 100%, muszę Ci pokazać stan mojego konta…

Ponad 3 mln złotych wygenerowane w ciągu 12 miesięcy na przełomie 2022 r i 2023.

Zarobiłem ponad 3 mln złotych w ciągu roku, ponieważ, poza tanimi kursami sprzedaję również szkolenia za 500, 1000, a nawet mentoringi za ponad 5 tys. złotych.

Chciałem Ci dziś pokazać najprostszą z metod, jaka istnieje, żeby wystartować z miejsca ze sprzedażą swojej wiedzy i zacząć od razu zarabiać spore pieniądze.

Budowanie marki, postowanie, nagrywanie na YouTube, budowanie listy adresowej, robienie webinarów jest zbyt czasochłonne na początku i daje rezultaty dopiero po dłuższym czasie.

To są strategie długo terminowe i dużo lepiej i łatwiej z nich korzystać kiedy najpierw wdrożysz McDonald's Method.

Ta metoda po prostu przygotuje Cię do sprzedaży bardzo drogich szkoleń lub usług i pozwala Ci od razu zarabiać, ale o tym za chwilę.

 
Korzystałem z tej metody na samym początku, kiedy nikt mnie nie znał, nie miałem kanału na YouTube, konta w mediach społecznościowych, ani listy adresowej — aż do momentu, gdy zdobyłem 4,7 tys. nowych klientów i zarobiłem 447 tys. zł.

Dopiero wtedy zacząłem tworzyć droższe kursy i szkolenia, nagrywać na YouTube, postować w mediach społecznościowych i robić webinary. 

Dlaczego?

[#1] miałem już bazę zadowolonych klientów, żeby sprzedać im coś droższego

[#2] pieniądze i czas, aby móc pozwolić sobie na korzystanie ze strategii długo terminowej (budowania marki)

W tym dokumencie chcę podzielić się tym, co zrobiłem krok po kroku.

Dlaczego to udostępniam?

Mam już dość internetowych ‘’guru’’ którzy Ci wmawiają, że musisz budować listę adresową, robić webinary i prowadzić social media, żeby zarabiać na swojej wiedzy.

McDonald's Method dosłownie zmienił moje życie z studenta, który żył za 700 zł miesięcznie — na zostanie milionerem, zanim skończyłem 35 lat.

Jeśli dzielenie się tym może zrobić to samo dla innych osób, to myślę, że warto się tym podzielić.

Więcej pieniędzy już mi nie da więcej szczęścia, teraz czuje się szcześliwy gdy mogę zrobić coś dobrego dla innych

JAK ZACZĄĆ PRZYGODĘ Z FIRMĄ I OD CZEGO?

Marzysz o własnym biznesie?

Teraz często słyszy się, czyta się i widzi się hasła, które nawołują do porzucenia etatu i pójścia na swoje.

Tak naprawdę jest to świetna droga do niezależności finansowej.

Ale nie jest to łatwa droga.

Najtrudniejsze są początki.

Chcę Ci opowiedzieć o mojej drodze i drodze moich klientów.

To będzie dla Ciebie cenna lekcja, pełna wskazówek i trafnych uwag.

Lepiej zaczynać i uczyć się na czyichś błędach.

Zapraszam po dawkę wartościowej wiedzy

Jakieś 16, 17, może 18 lat temu postanowiłem, że założę własną firmę.

Tak naprawdę nie miałem pojęcia jak to zrobić

Miałem tylko ogromne marzenie.

Nie wiedziałem czym ta firma miałaby się zajmować, nie miałem jakichś specjalnych umiejętności, nie byłem dobry marketingowo.

Zastanawiałem się co ja muszę zrobić, żeby wykonać ten pierwszy krok.

Może Ty masz taką sytuację jak ja wtedy i zastanawiasz się co powinieneś zrobić, żeby właśnie te marzenie stało się rzeczywistością.

Jeżeli tak to masz szczęście, ponieważ tutaj postaram się na to odpowiedzieć.

Ja nazywam się Adrian Kołodziej.

Własną firmę prowadzę już od 15 lat i dzisiaj będę się dzielił wiedzą na temat tego, co trzeba zrobić, aby dojść od zera do pierwszych 100 tysięcy.

Dla mnie to nie jest problem wziąć kogoś z ulicy i zrobić z niego osobę, która zarabia 100 000 zł rocznie.
(poniżej znajdziesz na to dowody)

To jest bardzo proste.

Zarabianie miliona już jest trudniejsze.

Ale od czegoś trzeba zacząć

Pierwsza rzecz, którą musisz zrobić to przede wszystkim zacząć się edukować.

I tutaj nie chodzi o to, żebyś jechał na wszystkie możliwe seminaria i kupił wszystkie możliwe kursy.

Chodzi o to, żebyś wziął konkretny przepis jak coś stworzyć i wdrożył to w życie.

Masz mieć tylko minimum wiedzy do tego, aby ruszyć z miejsca i móc działać.

I właśnie dzisiaj w tym miejscu poznasz taki przepis. Wiec lepiej zapnij pasy i bądź uważny, ponieważ dowiesz się tu o samych konkretach.

Ale najpierw musimy obalić kilka mitów.

Mity, w które wierzą ludzie

[#1] Jeden z największych mitów, jaki w ogóle istnieje jest taki, że potrzebujesz listę adresową.

To jest oczywiście nieprawda.

Nie potrzebujesz w ogóle listy adresowej, żeby zacząć. Jeżeli zaczynasz od zera to nie martw się. Pokażę Ci jak zbudować listę potencjalnych klientów, jak i listę klientów.

Nie musisz mieć żadnej z tych rzeczy. Bardzo często jest tak, że przychodzą do mnie klienci, którzy zaczynają od zera i też klientów nie mają.

Większość moich klientów, kiedy zaczynali ze mną współpracę nie miało własnej listy adresowej.

Przykładem może tutaj być mój klient Michał (ale o nim za chwilę), który jak do mnie przyszedł, to nie posiadał żadnej listy adresowej.

[#2] Drugi bardzo popularny mit jest taki, że musisz mieć markę.

Dzisiaj jest bardzo modny trend na budowanie marki osobistej.

Ludzie uważają, że jeżeli nie masz marki osobistej, to tak naprawdę nie istniejesz w internecie.

Bla, bla, bla…Udowodnię Ci, że nie potrzebujesz żadnej marki osobistej.

To jest po prostu mit.

Kolejna rzecz.

[#3] Musisz mieć social media.

Rozbudowane media społecznościowe, czyli musisz działać na Facebooku, Youtube, Instagramie, Tik Toku i jeszcze nie wiem gdzie. To jest oczywiście nieprawda.

Nie potrzebujesz w ogóle mediów społecznościowych i nie polecam Ci się na tym skupiać na początku, bo to jest niepotrzebne.

[4#] Kolejny mit, który bardzo się pojawia jest taki, że aby sprzedawać w internecie musisz mieć bloga. Nie musisz mieć żadnego bloga, seo, a nawet ładnej strony internetowej – żadna z tych rzeczy nie jest Ci potrzebna.

Wszystkie te rzeczy, o których większość osób myśli chcąc zbudować biznes internetowy jest tak naprawdę niepotrzebna.

Mam wrażenie, że wielu guru promuje właśnie to, że musisz mieć listę, markę, media społecznościowe i bloga, ponieważ mają kursy, które sprzedają i zazwyczaj są to kursy z mediów społecznościowych.

Żadna z tych rzeczy nie jest Ci potrzebna.

Ja Ci zaraz pokażę, w jaki sposób działać i co Ci jest potrzebne.

Kampania, którą chciałbym tutaj omówić stosuje McDonald’s, Starbucks i wiele innych znanych marek.

Jest to naprawdę dobra kampania z tego względu, że najtrudniej jest sprzedać osobom, które Cię nie znają.

Oczywiście, jeżeli masz media społecznościowe, czy markę – to masz łatwiej.

Natomiast jeżeli startujesz od zera ( bo mówimy o tym jak najszybciej dojść od 0 do 100 000 zł ) to nie masz marki osobistej, przynajmniej ja tak zakładam.

To, co potrzebujesz to jest przede wszystkim sales funnel.

Mówiąc prościej – lejek sprzedażowy.

Dzisiaj pokażę Ci podstawy lejka opartego o McDonald’s Method.

To, co chciałbym Ci pokazać na początku to jak to działa.

Potem pokażę jak to działa w praktyce i o co w tym wszystkim chodzi.

Jak działa tATKI LEJEK?

Najtrudniej jest przekonać obce osoby do zakupu ( a jeżeli już przekonasz kogoś do zakupu, to szansa, że ta osoba wróci do Ciebie i kupi kolejny raz jest bardzo duża ).

Ale jeśli dana osoba Cię nie zna, nie wie kim jesteś, nie ufa Ci itd., to najprościej jest po prostu przekonać ją do tego, że to, co sprzedajesz naprawdę jest dobrej jakości.

Do tego celu właśnie służy tzw. hamburger w McDonald’s. Niektórzy mówią na to “oferty pułapki”, albo “przynęty”.

Ja nie lubię tych określeń.

Pokażę Ci dokładnie, o co chodzi.

Zazwyczaj mamy reklamę na Facebooku, albo na YouTube.

Tak naprawdę możemy nawet z grupy dyskusyjnej przysyłać ludzi do jakiejś oferty. Co to jest za oferta? Jest to zazwyczaj tani produkt wejściowy.

W moim wypadku, kiedy sprzedaje kursy to tym produktem wejściowym może być kurs o tym jak napisać książkę.

Czyli daje jakiś produkt wejściowy. Tani, dobry produkt wejściowy., który daje klientom pierwsze efekty.

W jakiej cenie ten produkt wejściowy powinien być?

Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi, ale zazwyczaj jest to od 1 zł do 97 zł. Z tym, że to co ja najbardziej preferuje to jest cena 47 zł, a kiedy działasz w branżach niezwiązanych z pieniędzmi, to może to być nawet 7 zł.

Dla mnie sprawdzają się najlepiej ceny 97, 47 zł, 37 zł.

Oczywiście jeżeli dasz taniej, czyli na przykład 7 zł – to automatycznie będziesz miał więcej klientów, bo jeśli coś jest super tanie, a jest dobra obietnica, to ludzie się po prostu rzucają, bo chcą sprawdzić – choćby z samej ciekawości.

Cała magia polega na tym, że jeśli klient już decyduje się kupić, to otwiera portfel w tym momencie.

Zazwyczaj jest tak, że na tym pierwszym produkcie nie zarabiamy, albo wychodzimy na zero, bo reklama nas kosztuje.

Ja robię coś takiego, że wydaje na reklamę na przykład 1000 zł, a zarabiam na tym pierwszym produkcie na przykład 997 zł.

Czyli jestem trochę stratny lub wychodzę na zero. Powiem tak. W moim biznesie jest to już tak zoptymalizowane, że ja wychodzę na plus. Już nawet przy tej pierwszej transakcji.

Ale u większości z Was tak nie będzie, bo to wymaga czasu, odpowiedniego podejścia itd.

Ja zakładam, że wyjdziecie na zero, albo będziecie tracić.

Ok. Nic się nie stało.

Panowie – idziemy dalej. I Panie też.

W każdym razie w momencie, w którym klient otwiera portfel, to jest w stanie coś jeszcze dokupić i to jest najlepszy moment, żeby temu klientowi sprzedać. Pojawia się takie okienko.

To działa w taki sposób, że jeśli idziemy do McDonalda, to kupując hamburgera proponują nam frytki i colę.

Pokażę Ci stronę z ofertą tripwire McDonalds. Oni wydają 1,91$, żeby dana osoba przyszła do restauracji. Zysk na hamburgerze wynosi tylko 0,18$ ( burger w USA kosztuje powiedzmy 2$). Ale w momencie, kiedy już są w tej restauracji, albo dojeżdżają do tego McDonalda, to dodatkowy zysk z frytek i coli wynosi 1,14$, więc profit to jest 1,32$.

Jeżeli popatrzymy sobie na to jak to wygląda u mnie, to ja proponuje jakiś produkt dodatkowy na przykład za 200 zł. Jeżeli ta osoba jest zdecydowana na ten kurs podstawowy, to jeżeli ja jej zaproponuje ten kurs za 200 zł, to jest szansa, że około 20% ludzi weźmie ten droższy pakiet.

To jest po prostu statystyka.

Zawsze część ludzi będzie gotowa rozwijać się dalej i wziąć więcej.

Oczywiście jeśli zdecydują się wziąć coś więcej, to wartość tego zamówienia już nie jest 47 zł, a 247 zł ( 47 + 200 ). Ale jeśli ktoś mi powie: “ Adrian wiesz co, ja jednak biorę tylko ten za 47 zł”, to zaproponuje mu inny produkt, na przykład za 150 zł.

W tym momencie znowu podnoszę tzw. wartość zamówienia i proponuje kolejny produkt za 197 zł. Ale ok, część ludzi powie, że chcą tylko ten podstawowy i nic się nie stanie.

To, co jest ważne w całym tym systemie to jest to, że istnieje coś takiego jak AOV ( średnia wartość zamówienia ).

Tak jak u mnie produkt kosztuje 47 zł, to AOV = 80 zł. To zależy od lejka, produktu, upselli. Więc statystyczny klient wydaje u mnie 80 zł.

Więc ja jestem w stanie z tego 1000 zł zarobić powiedzmy 3000 zł z powrotem.

To jest w tym najlepsze.

Tak to wygląda u mnie i to nie jest jakoś specjalnie skomplikowane.

Jeżeli przejrzysz sobie ofertę Starbucksa, to dla nich ofertą pułapką jest kawa. W momencie, kiedy kupujesz kawę, to oni próbują powiększyć Twoje zamówienie.

Dodać jakieś dodatki do tej kawy, albo kanapkę, albo kupno kubka, czy kawy.

To wszystko podnosi wartość zamówienia.

W momencie, kiedy klient ma już otwarty portfel – to bardzo fajnie działa.

Chciałbym pokazać Ci bardzo fajną reklamę Survival Life.

Ja już kiedyś o nich wspominałem, ale lubię ich, bo fajnie sobie radzą.

Tak wygląda od nich reklama.

Tak wygląda ich oferta pułapka.

Oni proponują Ci zapalniczkę w bardzo niskiej cenie. Ja mam starszą wersję tej zapalniczki.

Zobacz. Taki produkt kosztuje 4,95$. Więc jest to produkt tani. Mówisz sobie: “ Fajny, jak taki tani to ja biorę”.

Więc generalnie dobrej jakości produkt.

Ale celem tego produktu nie jest zarabianie pieniędzy, a zdobycie klienta. Jeżeli ta osoba zdecyduje się od Ciebie to kupić, to staje się Twoim klientem i możesz zaproponować jej coś więcej.

W tym wypadku to są jakieś noże, kusze i inne rzeczy, które mogą być przydatne w survivalu.

Jak zbudować wysokiej jakości listę adresową i jeszcze na tym zarobić?

Podsumowując, kiedy jesteś w McDonald's i zamawiasz hamburgera, od razu proponują Ci frytki i colę.

Marża na hamburgerze wynosi 20%-40%. Marża na frytkach 50%-75%. Marża na coli 80%-90%.

Bez frytek i coli McDonald's zarabiałby marne grosze.

Ale prawda jest taka, że klienci przyjeżdżają tam głównie z powodu hamburgera.

Dlatego McDonald's reklamuje hamburgera, na którym zarabia grosze, żeby Cię tam zwabić.

A gdy już tam jesteś, proponują Ci jeszcze frytki i colę, na których tak naprawdę zarabiają.

Dokładnie tak samo działa to przy sprzedaży kursów, książek i szkoleń.

Przekonujesz klienta do taniego kursu za 47 zł, a gdy klienci zamawiają, proponujesz im „dodatek”.

Po pierwsze możesz sprzedawać produkty klientom, którzy nie mają pojęcia kim jesteś, wystarczy, że cena jest na tyle niska, że klienci nie będą bali się zaryzykować, a oferta na tyle atrakcyjna, że będą chcieli sprawdzić co jest w środku.

A co najlepsze, jeżeli klient zaryzykuje i zobaczy, że masz dobry produkt, to poza tym, że zarabiasz, to dodatkowo budujesz sobie bazę zadowolonych klientów, którzy nie będą się wahali kupić od Ciebie droższe produkty. (ale o tym za chwilę)

Po drugie dzięki temu, że sprzedajesz ‘’dodatek’’ nie tylko budujesz sobie wysokiej jakości listę adresową za darmo, ale dodatkowo jeszcze całkiem nie źle na tym zarabiasz. Bo gdyby nie ‘’dodatek’’ koszty hamburgera pokrywałyby tylko koszy reklamy. Dzięki frytkom i coli zarabiasz pieniądze, aby móc stworzyć droższy kurs, robić webinary i postować w mediach społecznościowych.

Gdyby NIE frytki i cola mój klient prawdopodobnie zarobiłby tylko na koszty reklam, albo byłby trochę do przodu.

Poleciłem kursantowi, aby zaczął sprzedawać kurs za 47 zł za pomocą McDonald's Method. 

Efekt?

Wygenerował 322 606 zł przychodu w 3 miesiące.
Wydał na reklamę zaledwie 71 000 zł i zarobił 251 606 zł na czysto.
Od tego momentu utrzymuje się tylko ze sprzedaży kursów i szkoleń.

Prawda jest taka że gdyby nie proponowałby frytek i coli jego przychód byłby w okolicach 100 tyś. zł.

Po odjęciu kosztów reklamy to około 30 tys. zł.

Może to nie mało, ale prawda jest taka, że frytki i cola przenoszą Twój biznes na totalnie inny poziom.

Sprzedaż samego hamburgera pozwoliłaby mu budować wysokiej jakości listę płacących klientów, ale bez frytek i coli nie byłby w stanie już świetnie na tym zarabiać.

A przecież o to właśnie chodzi w McDonald's Method. Żeby jednocześnie robić sobie dobry grunt pod sprzedaż droższych rzeczy i zbierać pieniądze, aby mieć czas na to, żeby wdrożyć strategie długo terminową. (ale o tym bardziej szczegółowo za chwile)

Czym są frytki i cola?

Dam Ci przykład…

Gdy klient zamawia i ma otwarty portfel… Możesz mu zaproponować, coś jeszcze. Wykorzystujesz “impuls zakupowy”, aby wprowadzić go w trans kupowania.

W McDonald’s proponują Ci frytki i cole kiedy zamawiasz hamburgera.

W naszym przypadku…

Załóżmy, że szkolisz psy. Twój ‘’hamburger’’ to kurs pod tytłałem ‘’Jak przywołać psa na komendę?’’.

Gdy klienta zamawia to proponujesz mu ‘’Frytki i Cole’’ czyli kurs pt. “Jak nauczyć psa załatwiania się do kuwety?”. Musisz sprzedać im coś, co chcą kupić. Coś, czego desperacko pragną.

Naszym celem jest zwiększyć AOV (średnią wartość zamówienia). Dzięki czemu możemy WYDAĆ WIĘCEJ na zdobycie klienta. Rozumiem, że to może brzmieć zbyt dobrze…ale właśnie w taki sposób zbudowałem swój biznes.

Daję Ci tutaj klucze do królestwa.

Wiesz, co jest najlepsze?

Ta metoda jest zajebista dla początkujących. Pozwala startować od totalnego zera, a zresztą za chwile zobaczysz, o czym mówię.

Gdy startujesz od zera, nikt Cię nie zna i nie jesteś ekspertem

Opowiem Ci pewną historię…

W styczniu 2021 roku na moich konsultacjach pojawia się młody student elektrotechniki. Michał zaczął od tego, że od dłuższego czasu ma już dość tego co aktualnie robi i że postanowił to zmienić gdy trafił na mnie na Facebooku.

Powiedział: Na zajęciach przysypiam, a jak pomyślę, że po muszę, jeszcze gapić się w te schematy to robi mi się ciepło i mam dość. Gdy obserwowałem resztę kolegów na roku, przez pewien czas myślałem, że tak właśnie ma wyglądać życie. Mam robić rzeczy, których nienawidzę, żeby mieć, za co się utrzymać. Ale całe szczęście na roku było te parę osób, które z wielką pasją i podekscytowaniem gapiło się na te schematy, a w wolnym czasie spotykały się, żeby grzebać w starych radiach. To właśnie dzięki nim kiedy trafiłem na twój post o zarabianiu na własnej pasji, zrozumiałem, że jeżeli nie chce zmarnować sobie życia, to muszę rzucić studia i odnaleźć swoją pasję.

Gdy słuchałem Michała, już wtedy wiedziałem, że będzie świetną inspiracją dla innych. Ludzie zazwyczaj chcą coś zmienić, ale nic nie robią i zabijają swoje talenty i marzenia, ponieważ twierdzą, że czegoś im brakuje.

Kiedy Michał na mnie trafił, tak naprawdę nie miał nic poza poczuciem, że musi coś zmienić. Nie miał wyrobionej marki. Nie miał żadnej społeczności. Nikt go nie znał. Nawet nie wiedział, co chce robić. Startował dosłownie od zera.

W trakcie konsultacji doszliśmy do wniosku, że Michał może zająć się efektywną nauką. Nie był w tym temacie żadnym ekspertem, ale był o krok przed swoimi rówieśnikami. Dodatkowo przerobił jeszcze parę kursów i to w zupełności wystarczyło, żeby stworzył dobry kurs. Następnie pokazałem mu jak stworzyć i ustawić cały proces sprzedaży.

EFEKT?

W 8 miesięcy Michał wydał na reklamę 28 600 zł, zdobył 739 zadowolonych klientów i wygenerował 76 000 zł przychodu.

Możesz sobie teraz pomyśleć: ‘’Jak ktoś, kto nie jest ekspertem może tworzyć i sprzedawać kursy? Przecież to jest oszustwo! 739 naciągniętych ludzi na kasę, a nie zadowolonych klientów.

Zawsze mnie to rozśmiesza, bo jest zupełnie na odwrót. Kto powiedział, że Michał sprzedaje rozbudowany kurs na 30 godzin ze skomplikowaną wiedzą ekspercką? (którego zresztą i tak Ci nikt nie przerobi, bo Cię nie zna i nie ma do Ciebie zaufania)

Kazałem Michałowi stworzyć coś, zupełnie innego. Mini kurs, który trwa zaledwie 2 godziny. Taki, który rozwiązuje tylko jeden konkretny problem klienta. Taki, który sprzedaje się poniżej 100 zł.

DLACZEGO?

Po pierwsze. Nikt nie musi Cię znać. Klient nie ma problemu zaryzykować i wydać 47 zł, wystarczy, że oferta jest ciekawa. Klient kupi, żeby tylko sprawdzić, czy to, co mówisz w ofercie to faktycznie prawda.

Po drugie. Gdy już zaryzykuje i kupi, to szybko zajrzy do środka. A tam zastanie tylko 2 godziny materiałów zamiast 30 godzin. Z ciekawości zobacz kurs. Rozwiąże jeden konkretny problem, który go dotyczy i zobaczy namacalny efekt.

Po trzecie. Nie dość, że już na tym nieźle zarabiasz, to dodatkowo klient jest zadowolony i robisz sobie dobry grunt pod dalsze interesy, ponieważ klient zobaczył efekt i będzie chciał kupić od Ciebie w przyszłości coś droższego.

Bonus. Nie musisz robić webinarów. Nie musisz prowadzić social mediów. Ustawisz wszystko raz i sprzedajesz totalnie z automatu. (Tylko czasami odświeżasz reklamy)

 Przygotowujesz grunt pod sprzedaż drogich produktów

Coś Ci pokażę…

Analizując wszystkie moje dane i statystyki zauważyłem, 2 ważne rzeczy. (A trochę tych danych mam, wydaje setki tysięcy na reklamę rocznie i siedzę w tym już 15 lat.)

#1 Najtrudniej zamienić w płacących klientów osoby, które zapisały się na coś darmowego (np. webinar)

#2 Gdy klient coś ode mnie kupi, to zazwyczaj kupuje kolejne produkty i zostaje ze mną przez długie lata.

Dlatego jeżeli nie chcesz tracić czasu i pieniędzy na budowanie społeczności, która przyszła na darmochę, to… Trzeba zacząć od sprzedaży tzw. “Produktu wejściowego” - czyli naszego hamburgera. Może to być kurs, e-book, a nawet audiobook. Produkt ten powinien być tani…coś poniżej 100 zł.

Klient nie będzie wtedy bał się zaryzykować i kupić od Ciebie, mimo że Cię nie zna.

Poza tym to musi być proste i musi działać dość szybko. Musisz przybliżyć ludzi do osiągnięcia ich wymarzonego rezultatu.

Wtedy klient przejdzie kurs, zobaczy efekt, zostawi opinie i kupi droższy produkt.

Dam Ci przykład.

Szkolisz psy. Twój produkt może pomagać klientom przywołać psa na komendę. Nie musisz uczyć wszystkich sztuczek i technik. Musisz przybliżyć klienta do osiągnięcia rezultatu. Wystarczy 1 krok.

Dzięki temu ludzie nie są przytłoczeni nadmiarem informacji....I mają pierwsze efekty.

Jeśli dasz im za dużo wiedzy, nic nie zrobią i utkną. I w tym momencie nie zainwestują w dalszą transformację.

Lista klientów kupuje najlepiej.

Lista klienta kupuje jak szalona.

Ponieważ Ci ludzie już coś od Ciebie kupili. Masz ich zaufanie. Są zafascynowani pierwszymi efektami. Więc sprzedaż tym osobom, jest dziecinnie prosta. Powiedź im tylko o kolejnych swoich produktach.

A kupią wszystko, co masz.

Wiadomość od klienta

Żebyś już nie miał żadnych wątpliwości, pokaże Ci, jakie nagranie dostałem od jednego z moich kursantów, który doszedł od zera do 100 tysięcy w branży fitness dzięki McDonald’s metod sprzedając e-booki po 5 zł i kursy za 97 zł.

A takich wiadomości o McDonald's Method dostaję mnóstwo, pokażę Ci tylko kIlka, bo nie chce przynudzać…

Zdradziłem Ci najszybszą metodę, jaka aktualnie istnieje, aby wejść w biznes online i dojść od ZERA do pierwszych 100 tysięcy.

Pokazałem CI również dowody na to, że to o czym mówię naprawdę działa.

Ale muszę Cię ostrzec…

To nie jest łatwe.

Stworzenie takiego lejka nie jest łatwe.

Konfiguracja NIE jest prosta
Stworzenie oferty NIE jest łatwe.
Zaprojektowanie lejka NIE jest proste
Uruchomienie reklam NIE jest łatwe
Tworzenie skryptów NIE jest łatwe.

Nie chcę nikogo obrażać. Ale z doświadczenia wiem, że to nie jest proste.

Ale może być.

Oto, co dla Ciebie zrobiłem. Przeanalizowałem swoje oferty i oferty moich klientów, a następnie wyjaśniam krok po kroku, jak to wszystko ustawić.

Pokażę Ci jak:

Stworzyć niesamowitą ofertę
Ustawić wszystko krok po kroku
Napisać reklamy
Stworzyć produkty wejściowe i upsell.
Jak uruchomić reklamy (zalogujemy się na moje konto)
I wiele więcej.

Dosłownie…

Wszystko!

Nie musisz główkować. Nie musisz wymyślać koła od początku. Możesz dosłownie “skopiować”, co już działa.

Uważam, że potrzebujesz około 7-dni, aby zobaczyć realne i namacalne efekty. Tym bardziej, że większość pracy wykonałem za Ciebie.

I wierz mi…w tych materiałach nie ma żadnego bullshitu.

Co zawiera Project X?

Poukładany i logiczny proces nauki KROK-Po-KROKU

Otrzymasz dokładnie te same strategie, z których sam korzystam

MODUŁ 1

OFERTA NIE DO ODRZUCENIA

Nauczysz się tworzyć oferty nie do odrzucenia. Tak dobre, że klienci nie będą mogli ich odrzucić.

Poznasz różnicę pomiędzy ofertą dobrą, a wybitną.
8-elementów jakie musi mieć zabójcza oferta, a o których nikt Ci nie powie (oto moja największa tajemnica)
Najcenniejsza lekcja biznesowa od Warrena Buffeta, która dosłownie może zmienić Twoje życie.
3 największe lewary każdej oferty. Podpowiedź: perswazja to najmniej ważny element oferty. 
4 rzeczy, które biorę pod uwagę zanim stworzę produkt i ofertę.
3 rynki na których jest 99% pieniędzy.
Sekret Elona Muska dzięki któremu ma tyle pieniędzy. Zastosuj go u siebie.
Zastosuj ten trick, a wyprzedzisz konkurencję o lata świetlne. Stosuje go największe wydawnictwo na świecie.
Jak zarabiam na tanich produktach 0.5 mln na kampanię?
4 elementy budowania wartości z powietrza. Dzięki nim Twój produkt wypadnie lepiej, niż produkt konkurencji.
Dlaczego większość osób dodaje złe bonusy do oferty?
Jak usunąć ryzyko z oferty, aby klient kupował bez zastanawiania.

MODUŁ 2

Proces sprzedaży

Zobaczysz jakim cudem moi klienci przekraczają 6-cyfr. Wykorzystaj ich model sprzedaży.

Oto kompletny system którego użyłem, aby moje 2 oferty wygenerowały ponad 900 tysięcy z reklamy w social mediach.
Dlaczego magiczny wskaźnik AOV jest Twoim najlepszym przyjacielem w biznesie.
Jak technicznie zainstalować całe oprogramowanie i połączyć je w jedną całość, aby pozyskiwało klientów z automatu?
Strategia "hamburgerowa" , która pozwala mi pozyskiwać klientów na stracie, a i tak ostatecznie zarabiać.
Gdzie umieścić swój kurs jeśli nie chcesz płacić za platformę?
Jak zbudować markę, zasięg i społeczność jeśli startujesz od zera i nienawidzisz mediów społecznościowych.

MODUŁ 3

REKLAMA

Nauczysz się tworzyć reklamy, które sprzedają. Odkryjesz mój 4-stopniowy proces.

Co jest gwarantem tego że reklamy zarabiają (nawet po zmianach w IOS14)?
Jak dotrzeć do grupy, która kupuje. Nie musisz reklamować się na fanów konkurencji. Znam lepszy sposób.
Ta rzecz w 80% odpowiada za skuteczność reklam (i nie są to ustawienia reklamy!).
Mój gotowy SCHEMAT pisania reklam, który w zeszłym roku zarobił 2,4 mln złotych.
Jak reklamować się na nowe osoby i jakich błędów nigdy nie popełnić.
Jak ustawiać budżety, aby nigdy ich nie przepalić!
Do kogo musisz celować reklamy jeśli chcesz uzyskać ROAS 7-14 (a nawet więcej)
Czym są kampanie "nisko zawieszonych owoców".

Otrzymaj 4-bonusy!

BONUS 1 (wartosc: 17 zł)

Szablony reklam

Przykłady reklam i procedura ich pisania. Stworzenie dobrej reklamy jest sztuką. Wymaga to kreatywności po stronie copywritera. Na szczęście nie musisz wymyślać koła od początku.

Zobaczysz na własne oczy, które reklamy zarobiły dla mnie najwięcej. Na niektóre odmiany wydałem po 20-30 tyś. złotych.

 Masz pewność, że te reklamy sprzedają.

BONUS 2 (wartosc: 17 zł)

Dochodowe nisze

Zastanawiasz się w których niszach są największe pieniądze?

Współpracuję z klientami od lat. Wiem, gdzie są największe pieniądze.

Dostaniesz gotową listę rynków, gdzie moi klienci zarabiają największe pieniądze.

BONUS 3 (wartosc: 29 zł)

Tech-Stuff

Instalacja serwera, wybór domeny, podpięcie płatności itd. To wszystko jest skomplikowane dla laika.

Zobacz jak mój zespół instaluje wszystko KROK PO KROKU

BONUS 4 (wartosc: 15 zł)

Skrypt reklama wideo

Chcesz poznać skrypt do reklam wideo? Reklamy wideo są piekielnie skuteczne i odporne na zmiany w iOS14. Ponieważ Facebook widzi kto ogląda do końca i wie, kto jest zainteresowany.

Dla kogo ta metoda jest?

Masz dosyć postowania w social mediach i szukasz metody, która uwolni Twój czas
Nie chcesz prowadzić webinarów wieczorami, bo wolisz ten czas spędzać z rodziną
Chcesz zbudować przewidywalny system sprzedaży
Szukasz na skalowanie się
Potrzebujesz dobrej jakości listę adresową
Chcesz płacić za reklamę i widzieć natychmiast zwrot z inwestycji,
Chcesz błyskawicznie

Jeśli jesteś jedną z takich osób…

To mój Project X spadł Ci z nieba.

Project X rozwiąże problem z brakiem pieniędzy na reklamę. Dziś wkładasz pieniądze i tego samego dnia wracają.
Project X zbuduje Ci listę klientów, która z chęcią kupi kolejne produkty
Project X ściąga klientów, a nie przypadkowe osoby
Project X pozwoli Ci wystartować z biznesem online

Największą zaletą Projectu X jest automatyzacja sprzedaży.

Plus…jest też pewna ukryta korzyść ze stosowania Projectu X. Wyszkoli Twój pixel Facebook Ads™. Nauczysz go komu wyświetlać reklamy i kto kupuje. 

Cóż...nie muszę szukać sposobów, aby wyświetlać reklamy klientom konkurencji. Mój pixel doskonale wie, kto kupuje. Oprócz tego, że natychmiast odzyskasz pieniądze zainwestowane w reklamę…

Kim jestem?

Cześć, nazywam się Adrian Kołodziej. Jestem jednym z najbardziej doświadczonych marketerów w branży. 

Sprzedaję od 15-lat. Nie czuję się żadnym "guru". Jestem przedsiębiorcą, który ma wizję.  Moją wizją jest zmienić system edukacji.

Chcę pomóc 1000 trenerom przekroczyć 1 mln przychodu przed 2030r.

Pełna gwarancja

30 DNI BEZ RYZYKA

Moja gwarancja jest prosta jak drut.

Nie zarabiasz? Pisz do mnie. Oddam Ci 100% pieniędzy. Nie chcę Twoich pieniędzy, jeśli to nie jest najlepsza inwestycja, jaką zrobiłeś.

Mówię poważnie.

Mogę dać taką gwarancję, bo jestem przekonany, co do efektów.

Zaczynamy...

Podsumowując

Otrzymujesz dostęp do programu o wartości 997 zł
Masz gwarantowany dostęp na 3-lata
Dostajesz 4-dodatkowe bonusy o wartości 78 zł
Nic nie ryzykujesz, bo dostajesz PEŁNĄ GWARANCJĘ SATYSFAKCJI NA 30-dni. Jeśli nie zarabiasz, nie płacisz.
Całość jest warta 1075 zł, a teraz możesz mieć to wszystko za ułamek ceny pierwotnej.
    Pamiętaj również, że wszystkie informacje w ofercie są prywatną opinią autora. Chociaż staramy się zapewnić najwyższą jakość usług i przekazywanych informacji, nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za ich wykorzystanie. Czytelnik musi rozumieć, że prowadzenie biznesu wiąże się z ryzykiem. Podobnie jak inwestowanie w reklamę czy promocje. Efekty w przedstawiane w ofercie są nietypowe i nie zapewniamy, że uzyskasz takie same lub zbliżone efekty. Twoje wyniki zależą od wielu czynników np. od branży, doświadczenia, zasobów, poziomu zaufania klientów, marki itp. Co oznacza, że możesz mieć znacznie lepsze lub znacznie gorsze (lub nie mieć żadnych wyników). Wyłączam jakąkolwiek odpowiedzialność za wykorzystanie tych informacji.

      Copyright 2020 All Rights Reserved - Big Idea Spółka komandytowo-akcyjna

Przewijanie do góry